Druk wielkoformatowy i małonakładowy. O druku jako takim

Dodane: 25-02-2016 04:33
Druk wielkoformatowy i małonakładowy. O druku jako takim Produkt bez brandingu nie może zaistnieć na współczesnym rynku. Ostatnio możliwe są nawet niskie nakłady, wystarczy znaleźć: druk cyfrowy etykiet.

Druk i jakość zależą od

Materiał na którym drukujemy jest bardzo ważny i powie to każdy kto chociaż trochę zna się na poligrafii czy druku wielkoformatowym. Zły papier może spowodować, że nasz produkt nie będzie się zachowywał tak jak trzeba, a kolory czy faktura będzie utrudniała czytanie i odbiór, a przecież w druku szeroko pojętym właśnie o to chodzi.

Przy wyborze rodzaju nośnika farby warto kierować się sprawdzonymi rozwiązaniami, albo zdać się na rady firmy czy zakładu poligraficznego, ponieważ oni ?siedzą w fachu? i na pewno zaproponują coś wartego uwagi i spełniające nasze wymagania.


Podstawa reklamy drukowanej

Prawie każda firma potrzebuje pewnych artykułów drukowanych, czy jak kto woli poligraficznych. Ulotki, bannery czy plakaty to dla wielu przedsiębiorstw podstawowy środek reklamy, zwłaszcza dla tych lokalnych i niewielkich.

Dobrze zaprojektowane ulotki czy wizytówki mogą przyciągnąć wielu klientów, a źle wykonane odstraszyć i zniechęcić do naszej marki, firmy, czy produktu. Dlatego więc trzeba zwracać szczególną uwagę na jakość tych materiałów, również pod względem technologicznym wykonywania tych rzeczy w drukarni.


Niskonakładowy druk

Druk etykiet na różnego rodzaju produkty rozwinął się w ostatnich czasach znacząco. Wraz z nowymi i wydajnymi maszynami drukującymi etykiety można zamawiać nawet bardzo małe nakłady bez obawy o wygórowaną stawkę. Oczywiście duże nakłady dalej wychodzą taniej, jednak ta różnica nie jest obecnie tak duża jak kilka lat temu.

Potencjalny rynek dla niskonakładowych druków to małe, lokalne firmy produkujące nieduże ilości towaru. Ostatnio również sporo piwowarów domowych zaczyna etykietować swoje własne piwa, oczywiście nie na handel, ale np. na konkursy. Oprócz tego mamy producentów miodów, konfitur czy ekologicznej żywności, gdzie zapotrzebowanie jest raczej na małe nakłady etykiet.